Wpisy użytkownika Xander z dnia 8 lipca 2012

Liczba wpisów: 4

xander201
 
A byłam na wyprawie. I to nie byle jakiej ;)
K. obiecał, że zabierze mnie w sobotę około południa nad jezioro, żebym mogła opalić swój biurowy tyle tyłek. Spóźniał się oczywiście i już prawie się na niego obraziłam za kolejną niedotrzymaną obietnicę, gdy zjawia się w moim domu i po kilku minutach z moim bratem doszli do wniosku, że jedziemy na wyprawę. Zapytali mnie ile potrzebuję czasu. Na co stwierdziłam, że 15minut. Wystarczyło wytaszczyć namiot, śpiwory i inne niezbędne gadżety.

I po mniej więcej 30minutach wyruszyliśmy w kierunku Giżycka, czyli jakieś 160km na północ od mojego domu.

Upał był straszny, ale im dalej byliśmy tym więcej chmur na niebie. Dojechaliśmy po około 2 godzinach. A w Giżycku deszcz, gorąco strasznie, ale deszcz.

Zrobiliśmy niezbędne na każdej porządnej wyprawie zakupy i udaliśmy się na mijany pod Giżyckiem camping. Nie mieliśmy za dużo pieniędzy, wiadomo, przed wypłatą.

Ale nie zapłaciliśmy jakoś strasznie dużo. Zaparkowaliśmy pojazdy, rozstawianie namiotu zostawiliśmy na później.

Zabraliśmy ręczniki, kocyki, jedzenie i picie nad jezioro. Popstrykaliśmy fotki, przy czym K. utopił telefon ;) (już działa). Była godzina może 17.30. Słońca już w Giżycku nie było, ale było ciepło wręcz parno. Oczywiście kąpaliśmy się w jeziorze! Bosko było!!!
Rozpaliliśmy grila, zjedliśmy i popijając piwko oglądaliśmy burzę po drugiej stronie jeziora. Przyszło nam do głowy nawet, że może rozstawimy namiot... niestety zrobiliśmy to dopiero, gdy burza dotarła na nasz brzeg jeziora.

To był najszybciej rozstawiony namiot w naszym życiu. Nie obyło się bez fuszerek. Namiot przy badzo gwałtownej burzy, zaczął przeciekać. To była przygoda.

Przestało padać około 1-2 w nocy. Ale kałuże w namiocie zostały do rana. Pobudka około 7.30 i ocenianie strat.

Ogarneliśmy się jednak szybciutko i zjedliśmy śniadanie na stoliku z koła zapasowego.

Oczywiście później jezioro i opalanie :D

Wróciłam do domu około 14.30, zaraz idę pod prysznic. Okazało się, że nawet się lekko zjarałam!

To była przygoda!
Za tydzień Ełk i pokaz Ełk, ogień i woda 2012.

www.eck.elk.pl/(…)1372-elk-ogien-woda-2012…

A za dwa tygodnie urlopowy wyjazd do Mrągowa, ale to już hotel. Nie ma opcji o nocowaniu w namiocie!