Wpisy użytkownika Xander z dnia 22 listopada 2011

Liczba wpisów: 1

xander201
 



Właśnie tym jaram się w tym tygodniu. Uwielbiam ją w kazdej aranżacji i wykonaniu.

A jeżeli chodzi o miłość, to wydaje mi się, że kwitnie. Ale ja ogólnie jestem ostrożna z natury i nie pozwalam sobie na zbytni entuzjazm. Taki ukryty pesymizm wtórny, jakby przeczucie, że coś musi się wydarzyć.
Może to kwestia wychowania przez osobę, która nie okazuje uczuć zbyt wylewnie? Nie chcę tego analizować, chyba nie czuję takiej potrzeby. Co ma być to niestety się wydarzy, a moja osoba przyciąga w jakiś nadnaturalny sposób kłopoty. Może to kwestia aury, może feng shui, takie chi? Pojęcia nie mam! Kłopoty same mnie znajdują i nie wydaje mi się, że to w jakiś szczególny sposób mnie obciąża. Uczę się, jak radzić sobie w ekstremalnych sytuacjach.
Przez kilka tygodni byłam w toksycznym związku, jakieś trzy lata temu i dopiero ostatnio uświadomiłam to sobie opowiadając koleżance jakąś historię związaną z tamtą przygodą.
I mój standardowy tekst w takiej sytuacji: Poradzę sobie sama! Zasze sobie radzę.
I właśnie dlatego żyję sobie teraz spokojnie czekając na jakieś trzęsienie ziemi, bo to przecież nieuniknione! I fakt, że wiem, że zdarzy się coś złego w dziwny sposób mnie uspokaja. Tak to właśnie ze mną jest. Dostałam po głowie tyle razy, że nie wydaje mi się, że mój przydział już się wyczerpał.
Ja chodzę podminowana, a R. chyba coś wyczuwa. Widzi, że chodzę zamyślona i martwi się, co ja tam znowu wymyślam.
Miało być krótko, bo nic strasznego się jeszcze nie wydarzyło :) ale się wydarzy. Cholera, nie wiedziałam, że to ma na mnie taki wpływ. Chyba czas już zacząć odkładać na jakiegoś specjalistę!